wtorek, 30 czerwca 2020

Demokracja ...


Klejstenes - twórca ateńskiej demokracji.


Demokracja ....

W szkołach karmią nas peanami na cześć demokracji i przedstawiają ją jako najlepszy z ustrojów wymyślonych przez człowieka. Kiedy wydoroślejemy oficjalna narracja jest w zasadzie taka sama – demokracja jest bezdyskusyjnie super i w ogóle. Poniżej kilka wypowiedzi, które warto poznać a które pozwalają spojrzeć na sprawę … nieco inaczej.

Alternatywą dla demokracji jest republika. Stany Zjednoczone nigdy nie były państwem demokratycznym. Demokracja to rządy ludu. Republika zaś to rządy prawa. W celu ochrony wolności i własności każdego człowieka, ojcowie założyciele wybrali to drugie.

Demokracja ateńska, na którą tak często się powołujecie była obrzydliwa. Pozwalała na odebranie jednostce jej praw, własności a nawet jej wygnanie, jedynie dzięki woli ludu.
(Ron Paul)

Bez społeczeństwa obywatelskiego nie ma demokracji.
(Ernest Gellner)

Czy obywatel może się na nowo nauczyć obowiązków, które demokracja nakłada na swój najwyższy, najtrudniejszy urząd – nie na urząd prezydenta, jak się powszechnie sądzi, lecz na urząd obywatela? Sprawa ta ma swój wymiar praktyczny: odrodzenie obywatelstwa wymaga czegoś więcej niż lekcji wychowania obywatelskiego. Wymaga ustalenia na nowo podstawowych stosunków władzy i zmiany rozumienia obowiązków obywatelskich, które teraz są jedynie obowiązkami widza.
(Sheldon S. Wolin)

Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją.
(podobno Benjamin Franklin)

Demokracja nie powinna iść tak daleko, żeby w rodzinie większością głosów decydować, kto jest ojcem.
(Willy Brandt)

Demokracja parlamentarna nie była wcale i nie jest wcale spełnieniem snów doktryny liberalnej; powiedziałbym: wręcz odwrotnie! Była przykrą niespodzianką dla tej doktryny i dla jej przedstawicieli i w zakresie teorii i w zakresie praktyki; wprowadziła bowiem klasę robotniczą – w roli czynnika decydującego – na scenę historii najnowszej.

Liberalizm czerpał soki żywotne z naiwnego optymizmu. Formuła – skrócona i uproszczona – głosiła po prostu: niech każdy robi, co może; niech utrwali się „wolna gra” sił społeczno-ekonomicznych, talentów, zdolności, interesów; z „wolnej gry” powstanie budowla harmonijna. Rozwój kapitalizmu zaprzeczył radykalnie wszystkim złudzeniom tego optymizmu. Kapitalizm nie otworzył pola dla żadnej „wolnej gry”. Równość formalna wobec prawa nie okazała się równością faktyczną w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym.
(Mieczysław Niedziałkowski)

Demokracja to władztwo intrygantów, wybieranych przez głupców.
(Stanisław Lem)

Demokracja nigdy długo nie trwała. Wkrótce zniszczyła, wykończyła i zamordowała samą siebie.
(Samuel Adams)

Demokracja prowadzi do dyktatury.
(Platon)


poniedziałek, 29 czerwca 2020

Murzynek Sambo w Gdyni ...

Krótka historia przybysza z Afryki, który postanowił zobaczyć polski port ...

"Ilustrowany Kurier Codzienny" (25 grudnia 1938 r.).


Artykuł z "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" (19 grudnia 1938 r.).

piątek, 26 czerwca 2020

Nago po Warszawie ...

Książę Józef Poniatowski. Mal.J. Grassi.

Księcia Józefa Poniatowskiego pamiętamy heroicznie i tragicznie. Falencka grobla, po której z fajką w zębach prowadził polską piechotę na bagnety. Ostatni skok do Elstery, poprzedzony przyrzeczeniem, że "tylko Bogu odda Honor Polaków". Warto wszakże zauważyć, że ów niekwestionowany bohater naszej historii ma również na swoim koncie wiele wyczynów .... powiedzmy ... nieco innej natury. Przykładem może być choćby sławna galopada nago po Warszawie. Nieco szczegółów przedstawiła Henrietta z Działyńskich Błędowska:
„W owym czasie swawoli rozmaite rzeczy się działy, między innymi razu jednego stanął zakład, że przed obliczem króla i całego wojska i zebranej publiczności pokażą się w kostiumie ojca Adama książę Józef Poniatowski, synowiec króla, książę Kazimierz Sapiecha, mój ojciec i stryj. Książę Sapiecha z moim ojcem w koczu, stryj mój z tyłu za lokaja, a książę Józef za furmana. Podczas parady na dziedzińcu saskim zajeżdża ten ów pojazd, defilując koło wszystkich. Krzyk się zrobił, damy zaczęły oczy zakrywać. Wnet rozkaz królewski, aby łapać, aresztować zuchwalców, a książę skierowawszy konie na swój pułk, któren rozstąpił się, aby wpuścić swego wodza, i uszykował się znowu – a pojazd wpadł do bramy pierwszej kamienicy. Tylnymi drzwiami furman prawdziwe konie wyprowadził, a panowie przebrawszy się na wierzchowców powsiadali, przyjechali. Stając na czele swoich pułków pytają się co to był za rumor. Uszło im”.
Zakład omal nie skończył się wstąpieniem księcia Józefa do ... zakonu. W obawie przed gniewem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, bratanek króla skrył się podobno pod szatami zakonnika. Dopiero, dzięki pośrednictwie między innymi biskupa Michała Poniatowskiego, udało się sprawę załagodzić i pogodzić księcia z obrażonym wujem.

czwartek, 25 czerwca 2020

Żydzi w bitwie o Lwów (1918)

Synagoga Tempel we Lwowie.

Żydzi w bitwie o Lwów (1918)

Jednym z zapomnianych epizodów bitwy o Lwów jest postawa milicji żydowskiej, czynnie wspierającej Ukraińców, wbrew ogłaszającym „neutralność” deklaracjom jej twórców. Poniżej opisujący te wydarzenia artykuł z pisma „Pobudka” (z 17 listopada), wydawane po polskiej stronie frontu.
Gdy w żydowskiej ochronce po tej stronie frontu potrzeba było żywności dla 131 dzieci wojskowość polska niezwłocznie wydała ją z własnych zapasów. A po tamtej stronie? Z ust wojskowych naszych wciąż podnoszą się skargi, że ludność żydowska strzela z okien do naszych patroli, a osoby przybywające do miasta opowiadają o zachowaniu Żydów wobec polskiej ludności takie rzeczy, które wcale nie przemawiają za tem, jakoby żywioł żydowski rzeczywiście zachowywał ową szumnie głoszoną absolutną „neutralność”. Oto wyciąg z protokolarnego zeznania jednej z tych osób: Wiadomo mi z całą pewnością jest, że w templach żydowskich mieszczących się przy ul. Żółkiewskiej (k. Św. Jana) oraz przy ul. Cebulnej znajdują się składy broni, pozostające tam dla użytku ludności żydowskiej. Pozatem stwierdzam, że wszyscy Żydzi mężczyźni (chłopcy nawet), uzbrojeni są rzekomo dla celów własnej obrony. Faktycznie jednak broni tej używają przeciwko wojskom polskim oraz oraz bezbronnej ludności narodowości polskiej, zamieszkałej po tamtej stronie frontu. Na poparcie swoich twierdzeń podaję, że osobiście widziałam, jak z templu przy kościele Św. Jana w 10 listopada o 11.30 wybiegła banda uzbrojonych żydów, a udawszy się w stronę Wysokiego Zamku, rozpoczęła gwałtowną strzelaninę. Wracając z tamtej strony krzyczeli Żydzi: "lst schon gut!"'. Potem widziałam osobiście na Krakwskiem Przedmieściu Żyda, strzelającego z rewolweru do cywilnej ludności. Mam także pewne wiadomości, że sklepy katolickie polskie rabowane są, przez Żydów. Bardzo słusznie pisała wtedy "Pobudka'" od siebie: "Nie przypuszczamy, aby te prowokujące fakty odpowiadały uczuciom i intencyom całej ludności żydowskiej wobec społeczeństwa polskiego. Ale sądzimy też, że czas już najwyższy, aby poważniejsze koła żydowskie w silne karby ujęły dzikie wybryki pewnej części swych współwyznawców. Zdaje się nam, że budzenie żywiołowego antysemityzmu wśród ludności polskiej nie leży przede wszystkiem w interesie samych Żydów, i że najodpowiedniejszem w chwili obecnej byłoby dla nich: pamiętać o tem jak niebezpiecznie jest wtykać palce między drzwi"...

Żydzi, nie jedżcie do Sopot!

Ulotka Związku Żydów b. Uczestników Wojny
i Walk o Niepodległość Polski (1932 r.).

środa, 24 czerwca 2020

Polska tolerancja wobec Żydów

Żydzi podolscy (XVIII wiek). Rys. J. Kossak 
("Tygodnik Ilustrowany" 1864).

Izaak ben Abraham z Trok o polskiej tolerancji wobec Żydów.

„Jakoż na własne słyszeliśmy uszy, jak opowiadano i własnymi widzieliśmy oczami w dziełach autorów chrześcijańskich, iż w Anglii dopuszczano się w tych czasach wielkich okrucieństw; karzą srogą śmiercią wszystkich księży wiary papieskiej, wszystkich wyznawców i zwolenników tejże religii, a nawzajem tak samo postępują w Hiszpanii i we Francji, gdzie wyznawców nauki Marcina Lutra, tak okrutną śmiercią mordują, że każdemu, który o tym słyszy, włosy na głowie powstają. Lecz zdaje się, że to wszystko jest karą za ich grzechy, w wspomnianych bowiem trzech państwach, przelewano wiele krwi Izraelitów, bez najmniejszej przyczyny i prześladowano niewinnych do tego stopnia, że ich wygnano z krajów, gdzie się urodzili i przemieszkiwali tak, że ani jeden Izraelita tam nie pozostał.
Podobne postępowanie nigdy nie miało miejsca w Polsce, gdzie obecnie się znajdujemy. I owszem, tutaj pociągają do odpowiedzialności i surowo karzą tych, którzy im źle czynią lub szkodzą; tu nawet wspierają Żydów przychylnymi przywilejami, aby mogli mieszkać szczęśliwie i spokojnie. Królowie ziem tutejszych i ich dygnitarze (oby Bóg powiększył ich szczęście!) są miłośnikami wspaniałomyślności i prawości – toteż nie wyrządzają żadnego bezprawia lub krzywdy Żydom w ich krajach mieszkającym i dlatego też Bóg użyczył ziemi tej wielkiej potęgi i spokoju, tak dalece, że różniący się wiarą nie tchną ku sobie nienawiścią i nie wytępiają jedni drugich”.
Izaak ben Abraham z Trok (1533–1594) – pisarz polsko-karaimski, teolog judaistyczny, hebraista, lekarz i sofer (sekretarz) gminy karaimskiej w Trokach.